Man Utd sprzedał obligacje za 504 miliony funtów
22 stycznia 2010, 19:58 | Paweł Burzała | Źródło: BBC
Manchester United emitując i sprzedając serię obligacji zgromadził 504 miliony funtów. Kwota ta pozwoli spłacić większość zobowiązań klubu wobec banków.
Przypomnijmy, że według najnowszych informacji pozostały do spłacenia kredyt, zaciągnięty przez spółkę rodziny Glazerów na zakup klubu, wynosi 509 milionów funtów. Oznacza to, że środki zebrane poprzez sprzedaż papierów wartościowych pokryją niemal całe zadłużenie.
Sukces planu związanego z emisją obligacji ogłoszono wkrótce po tym, jak media podały wysokość zadłużenia spółki-matki klubu, Red Football Joint Venture, na 716,5 miliona funtów [w kwotę tę wliczone są także odsetki - przyp. red.].
Obligacje sprzedano w dwóch transzach. Obligacje w pierwszej transzy nominowane były w brytyjskiej walucie i opiewały łącznie na 250 milionów funtów, zaś ich oprocentowanie wynosi 8,75%. Drugą partię nominowano w USD, ich wartość wyniosła 425 milionów dolarów, a oprocentowanie ustalono na poziomie 8,375%.
Przypomnijmy, że są to obligacje 7-letnie: termin ich wykupu to 1 lutego 2017 roku. Jak obliczono, z tytułu oprocentowania obligacji klub będzie ponosił roczne koszty w wysokości 45 milionów funtów. Jest to więc znaczna część kwoty, jaką klub wykładał rocznie na pokrycie odsetek od istniejącego kredytu.
Jednakże zamiana kosztów odsetek na koszta oprocentowania obligacji ma poważne zalety. Jedną z nich jest fakt, że po spłaceniu kredytu klub nie będzie już obciążony surowymi warunkami finansowymi, jakie narzucili mu pożyczkodawcy (m.in. właśnie sporymi odsetkami).
Tagi:
Zobacz także:
- Ferguson: Ferdinand może zagrać z Hull City (ManUtd.com)
- Man Utd podpisał umowę z Turkish Airlines! (BBC News)
- Tevez: Neville jest idiotą (tribalfootball.com)
- Ferguson ostrzega piłkarzy (The Sun)
- Rezerwy: hattrick Mame Birama Dioufa! (ManUtd.com)
youare | 26 stycznia 2010, 11:38 Masakra. Dług jest i będzie coraz
większy. Tylko w innej formie, ale teraz to
klub będzie musiał go spłacić. Glazerowi
są cwani i widać, że czyszczą swoje
finanse. Czarno to wygląda, ale cóż można
zrobić oprócz tego że głośno się temu
przeciwstawiać...
P.S. Głosujecie na UNITED w Bitwie Kibiców? Prowadzimy z Barcą 228-88, ale to dopiero poczatek:
http://www.ligamistrzow.com/b eka/live/1.html
P.S. Głosujecie na UNITED w Bitwie Kibiców? Prowadzimy z Barcą 228-88, ale to dopiero poczatek:
http://www.ligamistrzow.com/b eka/live/1.html
glut | 25 stycznia 2010, 15:07
fajne słowo "anatocyzm" - odsetki od od
odsetek, ciekawe, czy G*** je znają
?:)
?:)
nasciturus | 23 stycznia 2010, 16:55
SS-->Wyraziłem się nieprecyzyjnie. Skoro w
Polsce taka umowa mogłaby zostać uznana za
ważną to istnieje duże
prawdopodobieństwo, że w Anglii jest
ważna.
SS | 23 stycznia 2010, 15:45 nas
No właśnie u nas niekoniecznie by była ważna, pole do sporu jest szerokie, bo u nas ten przepis stanowi, że można tylko, gdy 1) pożyczka 2) długoterminowa, 3) przez instytucję kredytową.
I u nas po pierwsze kredyt to nie pożyczka, więc część doktryny uznaje, że kredytu taka zabawa już nie dotyczy, a po drugie (nieco na przekór temu stanowisku), choćby zagrobelny w komentarzu gniewka jasno stwierdza, że ta instytucja kredytowa to musi być bank. U nas tylko banki mogą udzielac kredytów, a jakiśtam hedge fund bankiem nie jest, czesto nie jest nawet funduszem inwestycyjnym, tylko podmiotem pozyczającym kase i bawiącym się giełdą. Skoro zaś anatocyzm jest u nas generalnie wyklety i odstępstwo jest tylko jedno, to takie instytucje finansowe leżące poza polem oddzialywania wszystkich wymagań dotyczących banków nie są objete hipoteza tego przepisu. Prawo bankowe jasno oddziela termin bank i instytucja kredytowa od terminu instytucja finansowa, i fundusz hedgingowy zdecydowanie nie podchodzi pod te dwa pierwsze zwroty, a calkiem ladnie wpisuje się w definicje instytucji finansowej nie będącej bankiem albo instytucją kredytową.
Także, jak zawsze, tu sytuacja u nas jasna nie jest i mam nadzieje, ze w GB też nie:)
No właśnie u nas niekoniecznie by była ważna, pole do sporu jest szerokie, bo u nas ten przepis stanowi, że można tylko, gdy 1) pożyczka 2) długoterminowa, 3) przez instytucję kredytową.
I u nas po pierwsze kredyt to nie pożyczka, więc część doktryny uznaje, że kredytu taka zabawa już nie dotyczy, a po drugie (nieco na przekór temu stanowisku), choćby zagrobelny w komentarzu gniewka jasno stwierdza, że ta instytucja kredytowa to musi być bank. U nas tylko banki mogą udzielac kredytów, a jakiśtam hedge fund bankiem nie jest, czesto nie jest nawet funduszem inwestycyjnym, tylko podmiotem pozyczającym kase i bawiącym się giełdą. Skoro zaś anatocyzm jest u nas generalnie wyklety i odstępstwo jest tylko jedno, to takie instytucje finansowe leżące poza polem oddzialywania wszystkich wymagań dotyczących banków nie są objete hipoteza tego przepisu. Prawo bankowe jasno oddziela termin bank i instytucja kredytowa od terminu instytucja finansowa, i fundusz hedgingowy zdecydowanie nie podchodzi pod te dwa pierwsze zwroty, a calkiem ladnie wpisuje się w definicje instytucji finansowej nie będącej bankiem albo instytucją kredytową.
Także, jak zawsze, tu sytuacja u nas jasna nie jest i mam nadzieje, ze w GB też nie:)
glut | 23 stycznia 2010, 15:36
mam nadzieje, ze ten syf, co go złapałam
to nie jest tzw."świńska grypa", bo jakby
tak było... to się nawracam i żądam
spotkania z Państwem G***. Chce im wyrazić
wdzięczność, za to co zrobili dla MU,
całując ich w ręce i usta.
nasciturus | 23 stycznia 2010, 15:26
SS-->Nie wiem czy w Anglii mozna stosować
anatocyzm, ale skoro w Polsce taka umowa
byłaby ważna, to w Anglii pewnie też.
zimowak | 23 stycznia 2010, 15:24
właśnie dvl, wytłumacz na czym to
wszystko polega, jak to możliwe że MU ma
taki wielki dług? to napewno nie jest
sprawka glazerów
glut | 23 stycznia 2010, 15:12
...dla mnie to już równanie : E równa
się mc kwadrat jest prostsze niż obecna
sytuacja finansowa MU.
W każdym razie ja już na wszelki wypadek pakuje walizki.. cel ----biegun północny.
W każdym razie ja już na wszelki wypadek pakuje walizki.. cel ----biegun północny.
glut | 23 stycznia 2010, 15:03
jen0r - no, pewnie na siedem lat mamy
jakieś zabezpieczenie finansowe.. ale ja
mam zamiar przeżyć jeszcze te siedem lat, a
tego G**** jednak i chyba nie
przewidzieli?
A co do tych siedmiu lat, to mam nadzieję, że te obligacje nie zostały sprzedane rosyjskiej mafii ? Bo jakby, to już możemy pakować walizki w celu udania się na biegun północny, a tam trzeba będzie udawać niedźwiedzie polarne ( a siedem lat , to akurat czas, żeby się przyzwyczaić).
dvl - ja już przestałam się przejmować finansami MU. Bo mam prosty umysł, prostej, pracującej kobiety i już tego nie ogarniam. Pogubiłam się: co, gdzie, kiedy, który, którego , za ile, za co i ...ile w ogóle MU ma jeszcze kasy?
Wole mieć przeziębienie, brać aspirynę i "otępiała" czekać na klęskę z Hull...
A co do tych siedmiu lat, to mam nadzieję, że te obligacje nie zostały sprzedane rosyjskiej mafii ? Bo jakby, to już możemy pakować walizki w celu udania się na biegun północny, a tam trzeba będzie udawać niedźwiedzie polarne ( a siedem lat , to akurat czas, żeby się przyzwyczaić).
dvl - ja już przestałam się przejmować finansami MU. Bo mam prosty umysł, prostej, pracującej kobiety i już tego nie ogarniam. Pogubiłam się: co, gdzie, kiedy, który, którego , za ile, za co i ...ile w ogóle MU ma jeszcze kasy?
Wole mieć przeziębienie, brać aspirynę i "otępiała" czekać na klęskę z Hull...
SS | 23 stycznia 2010, 14:59 dvl, no to nam tlumacz o co w tym biega:) to
tylko odrobina wysiłku a do meczu wciaz
daleko;)
dvl | 23 stycznia 2010, 14:34 Nikt nikomu nic nie przekazal, juz nawet nie
chce mi sie komentowac glupot, ktore
niektorzy tutaj wypisuja. Przynajmniej czesc
osob od razu sie przyznala, ze z finansami
jest troszke na bakier, mam nadzieje, ze ta
druga udajaca ekspertow przestanie snuc
domysly:) Szykujcie koszulki i piwko na
Hull:)
jen0r | 23 stycznia 2010, 14:28
nie jestem ekspertem, nie wiem o co tu do
końca kaman, ale chyba można wywnioskować,
że możemy choć troche odetchnąć z ulgą
(?)...
mam nadzieje, ze jakoś ta sytuacja finansowa się ustabilizuje
mam nadzieje, ze jakoś ta sytuacja finansowa się ustabilizuje
glut | 23 stycznia 2010, 14:22
zimowak - mi się już nie chce szukać.
Wiem tylko, że przed nadejściem "ery" G***
MU finansowo pływało jak przysłowiowy "
pączek w maśle", a obecnie boimy się,
żeby w tym maśle nie sięgnąć dna.
Ale, oficjalnie, ciągle słyszę i czytam, że my, jako pączek niemal fruwamy...? No, prawie, tyle, ze czekamy, aż nam skrzydełka wyrosną, a wyrosną, jak Kibice staną na wysokości zadania i dadzą trochę więcej kasy.
P.S. Ok... jestem dziś nieco rozdrażniona.
Ale, oficjalnie, ciągle słyszę i czytam, że my, jako pączek niemal fruwamy...? No, prawie, tyle, ze czekamy, aż nam skrzydełka wyrosną, a wyrosną, jak Kibice staną na wysokości zadania i dadzą trochę więcej kasy.
P.S. Ok... jestem dziś nieco rozdrażniona.
zimowak | 23 stycznia 2010, 13:59
MU odpowiada za dług swoim majątkiem,
było kila restrukturyzacji długu podczas
których spółki glazera przekazały dług
MU, na jakiej podstawie prawnej? nie wiem,
widze ze jestescie głodni wiedzy to chętnie
sam sie dokształce jak komuś chce sie
szukać
glut | 23 stycznia 2010, 13:50
chociaż zaczynam si e martwić, bo "prawo
własności" też chyba już wymaga osobnego
adwokata?
glut | 23 stycznia 2010, 13:13
Boże, który i może istniejesz, dzięki
Ci, że ja mam chatę, której jestem
właścicielem...
SS | 23 stycznia 2010, 13:00 slon
No tak też można, ustanawia się hipotekę pod warunkiem i wszystko w porządku, ale to nie tu leży istota problemu moim zdaniem, bo jak nabędę własność tej chaty to ta chata jest moja, a jak nabedę udziały w spółce (nawet wszystkie), która ma nieruchomość, to ta nieruchomość za cholerę nie staje się moja. Żeby kupić całość klubu w sensie praw przyslugujacych temuż klubowi, to glazer (czy tam ta uberspołka) musialby to wszystko odkupić od spółki MU.
Co do milenium, to tez inna sytuacja troche. Nie ma watpliwosci, ze mozna pozyczyc kasę i potem za tę kase kupic tego, kto pozyczal (inna sprawa, ze tam byl kredyt, kredyt jest zawsze na cos, i tu byl przekret, bo to dzialanie na szkode spolki moim zdaniem udzielic kredytu na jej wykup przez kredytobiorce). Tylko ze wtedy A pozycza od B, kupuje B (w sensie nabycia jegu udziałów) i sobie jest wlascicielem B, ale ze B to nadal oddzielny podmiot, to dlug A wzgledem B nadal sobie istnieje. A z MU to jest tak, ze sobie spokojnie zylo, ktos sie zadluzyl zeby je kupic i nagle to MU sie stalo dlużnikiem (jeżeli wierzyc, że długi MU=zobowiązania, w których to manchester united jest zobowiązany do świadczenia). I tego za cholerę nie mogę pojąć:)
No chyba ze faktycznie jedyny problem MU z tymi dlugami to jest taki, ze udzialy MU nabyte przez Uberspolke sa obciążone zastawem czy jakims innym prawem na zabezpieczenie kredytu i egzekwując dlug z tych udzialow jakos takiemu bankowi udaloby sie dobrac do majatku samej spolki MU. Ale to wcale nie takie proste. A wyciągnięcie 100 mln ze spolki na splatę nie jej dlugu jak dla mnie smierdzi brakiem podstawy prawnej (kauzy, czy tam raczej u angoli brakiem consideration).
Hmm ale tzn. ze te kredyty od funduszy hedgingowych są na procent skłądany? znaczy mam dlug X procent Y to po dwoch latach jestem juz winien kwotę główną, odestki od kwoty głownej za rok pierwszy oraz odesetki od sumy kwoty głównej i skapitalizowanych odsetek za rok pierwszy? To w anglii można stosować anatocyzm?
No tak też można, ustanawia się hipotekę pod warunkiem i wszystko w porządku, ale to nie tu leży istota problemu moim zdaniem, bo jak nabędę własność tej chaty to ta chata jest moja, a jak nabedę udziały w spółce (nawet wszystkie), która ma nieruchomość, to ta nieruchomość za cholerę nie staje się moja. Żeby kupić całość klubu w sensie praw przyslugujacych temuż klubowi, to glazer (czy tam ta uberspołka) musialby to wszystko odkupić od spółki MU.
Co do milenium, to tez inna sytuacja troche. Nie ma watpliwosci, ze mozna pozyczyc kasę i potem za tę kase kupic tego, kto pozyczal (inna sprawa, ze tam byl kredyt, kredyt jest zawsze na cos, i tu byl przekret, bo to dzialanie na szkode spolki moim zdaniem udzielic kredytu na jej wykup przez kredytobiorce). Tylko ze wtedy A pozycza od B, kupuje B (w sensie nabycia jegu udziałów) i sobie jest wlascicielem B, ale ze B to nadal oddzielny podmiot, to dlug A wzgledem B nadal sobie istnieje. A z MU to jest tak, ze sobie spokojnie zylo, ktos sie zadluzyl zeby je kupic i nagle to MU sie stalo dlużnikiem (jeżeli wierzyc, że długi MU=zobowiązania, w których to manchester united jest zobowiązany do świadczenia). I tego za cholerę nie mogę pojąć:)
No chyba ze faktycznie jedyny problem MU z tymi dlugami to jest taki, ze udzialy MU nabyte przez Uberspolke sa obciążone zastawem czy jakims innym prawem na zabezpieczenie kredytu i egzekwując dlug z tych udzialow jakos takiemu bankowi udaloby sie dobrac do majatku samej spolki MU. Ale to wcale nie takie proste. A wyciągnięcie 100 mln ze spolki na splatę nie jej dlugu jak dla mnie smierdzi brakiem podstawy prawnej (kauzy, czy tam raczej u angoli brakiem consideration).
Hmm ale tzn. ze te kredyty od funduszy hedgingowych są na procent skłądany? znaczy mam dlug X procent Y to po dwoch latach jestem juz winien kwotę główną, odestki od kwoty głownej za rok pierwszy oraz odesetki od sumy kwoty głównej i skapitalizowanych odsetek za rok pierwszy? To w anglii można stosować anatocyzm?
slon123 | 23 stycznia 2010, 08:25 SS
Ja wziąłem kredyt tez na chatę której nie byłem właścicielem. Do czasu ustanowienia zabezpieczeń na aktywach mozna wykupić ubezpieczenie. Tu tylka skala była wieksza. Glazerowie kupili całość klubu i mogli się na nim zabezpieczać.
Jak bys przekonal wlaścicieli do sprzedazy i banki ze masz dobry pomysł to bys mógł to zrobić z legią. Tylko kibole by ci krzywdę zrobili:)
PIK (Payments in Kind) Pożyczki od 2-3 hedge funds. (http://pl.wikipedia.org/wiki/ Fundusz_hedgingowy ). W których nie muszą płacić odsetek do momentu zapadalności pożyczki (terminu spłaty). Co roku narosłe odsetki są dopisywane do kapitału pożyczki i rośnie dług (taki efekt kuli śniegowej). Ponieważ banki które dały inne kredyty na zakup MU nie pozwalały wyciągać kasy z klubu, to Glazerowie wypuścili obligacje, za które spłaca kredyty. Potem wyciągną 100 mln gotówki z klubu i spłacą część PIK, które są na bardzo wysoki procent.
Co to PIK, bo nie jestem ekonomistą/finansistą ani nie zasiadam w zarządzie żadnej spółki? Pożyczki i Kredyty?
Dług brała spółka nad MU
Co do przejmowania firmy za jej kasie to poczytaj o BIG Banku gdanskim (teraz chyba millenium). To jak koledzy kwasa (poprzedniego prezia) kupili sobie bank za jego pieniądze.
Ja wziąłem kredyt tez na chatę której nie byłem właścicielem. Do czasu ustanowienia zabezpieczeń na aktywach mozna wykupić ubezpieczenie. Tu tylka skala była wieksza. Glazerowie kupili całość klubu i mogli się na nim zabezpieczać.
Jak bys przekonal wlaścicieli do sprzedazy i banki ze masz dobry pomysł to bys mógł to zrobić z legią. Tylko kibole by ci krzywdę zrobili:)
PIK (Payments in Kind) Pożyczki od 2-3 hedge funds. (http://pl.wikipedia.org/wiki/ Fundusz_hedgingowy ). W których nie muszą płacić odsetek do momentu zapadalności pożyczki (terminu spłaty). Co roku narosłe odsetki są dopisywane do kapitału pożyczki i rośnie dług (taki efekt kuli śniegowej). Ponieważ banki które dały inne kredyty na zakup MU nie pozwalały wyciągać kasy z klubu, to Glazerowie wypuścili obligacje, za które spłaca kredyty. Potem wyciągną 100 mln gotówki z klubu i spłacą część PIK, które są na bardzo wysoki procent.
Co to PIK, bo nie jestem ekonomistą/finansistą ani nie zasiadam w zarządzie żadnej spółki? Pożyczki i Kredyty?
Dług brała spółka nad MU
Co do przejmowania firmy za jej kasie to poczytaj o BIG Banku gdanskim (teraz chyba millenium). To jak koledzy kwasa (poprzedniego prezia) kupili sobie bank za jego pieniądze.
bernetto | 23 stycznia 2010, 06:08 a wiadomo co z tym stadionem i osrodkiem
treningowym? cos mi sie wydaje ze bedzie z MU
krucho, dobrze ze czlowiek zyje wspomnieniami
(co co MU do tej pory zdobylo mozna byloby
dlugo wspominac:) )
mef | 23 stycznia 2010, 00:50 Napisalem cos, co nawet mnie wydawalo sie
nieprawdopodobne i niemozliwe, a wiedzialem
ze jednak cos jest na rzeczy z przekroczeniem
danej granicy ilosci akcji.
A, ze nie lubie rozpowszechniac bzdur i byc w niewiedzy, to informacje zweryfikowalem. Lepiej tak, niz trwac w bledzie ;).
Fajnie, ze da sie tutaj jeszcze rzeczowo porozmawiac, bez negativow i innych wszechwiedzacych nastolatkow.
Pozdrawiam.
A, ze nie lubie rozpowszechniac bzdur i byc w niewiedzy, to informacje zweryfikowalem. Lepiej tak, niz trwac w bledzie ;).
Fajnie, ze da sie tutaj jeszcze rzeczowo porozmawiac, bez negativow i innych wszechwiedzacych nastolatkow.
Pozdrawiam.
SS | 23 stycznia 2010, 00:32 E tam jaki tam błąd, swobodna wymiana
myśli;) Ja się zabijać o "mienie
najmojszej racji" nie zamierzam ani w
zakresie dialogów o kapitałowych osobach
prawnych, ani w zakresie dialogów o
rozmiarach bicków;), ani tez nie zamierzam
się czymś tu chełpić, zwłaszcza ze mnie
sie nie chcialo odpalic ksh co trwa dwa
klikniecia, a Ty sprawdziłes co tam angole u
siebie piszą (co zajeło pewnie nieco wiecej
kliknięć). Nemo sapiens nisi patiens, drogi
SS:(;)
Pozdrawiam:D
Pozdrawiam:D
mef | 23 stycznia 2010, 00:17 Tak, wskutek wolnej woli, co juz
sprostowalem pare postow nizej.
Za blad juz sie ukorzylem; tak jak napisalem, pamiec ludzka zawodna jest.
Zwlaszcza, ze w z brytyjskim prawem spolek nie mam nic wspolnego, a polskie sie jednak dosc znaczaco rozni.
Swobode rozporzadzania swoimi prawami traci sie przy skumulowaniu przez jednego udzialowca 98% udzialow spolki. Ale to juz w miare zrozumiale.
Nie mam juz sily studiowac City Code on Takeovers and Mergers, ale tam to jest na pewno napisane duzo b szczegolowo ;).
Dla potwierdzenia, wkleje tylko:
"a shareholder must make an offer when its shareholding, including that of parties acting in concert (a "concert party"), reaches 30% of the target;"
Za blad juz sie ukorzylem; tak jak napisalem, pamiec ludzka zawodna jest.
Zwlaszcza, ze w z brytyjskim prawem spolek nie mam nic wspolnego, a polskie sie jednak dosc znaczaco rozni.
Swobode rozporzadzania swoimi prawami traci sie przy skumulowaniu przez jednego udzialowca 98% udzialow spolki. Ale to juz w miare zrozumiale.
Nie mam juz sily studiowac City Code on Takeovers and Mergers, ale tam to jest na pewno napisane duzo b szczegolowo ;).
Dla potwierdzenia, wkleje tylko:
"a shareholder must make an offer when its shareholding, including that of parties acting in concert (a "concert party"), reaches 30% of the target;"
SS | 23 stycznia 2010, 00:09 Niemniej to oznacza, że wykupienie
nastąpiło wskutek wolnej woli
akcjonariuszy/udziałowców, a nie przymusu,
i moje przywiązanie do swobody
rozporządzania swoimi prawami jest
ukontentowane;)
SS | 23 stycznia 2010, 00:08 mef
no to tak to moze i jest, tu juz jakiegos przymusu nie ma, 75% pewnie jest po prostu limitem akcji glosujacych za przekształceniem spółki i nie zmusza innych do sprzedania akcji. U nas chyba tez przy przeksztalceniach jest potrzebne 3/4, nie chce mi sie patrzeć w ksh.
no to tak to moze i jest, tu juz jakiegos przymusu nie ma, 75% pewnie jest po prostu limitem akcji glosujacych za przekształceniem spółki i nie zmusza innych do sprzedania akcji. U nas chyba tez przy przeksztalceniach jest potrzebne 3/4, nie chce mi sie patrzeć w ksh.
mef | 23 stycznia 2010, 00:05 SS- juz sprawdzilem, pamietalem ze bylo cos
na rzeczy z tymi 30proc.
Tez mi sie to wydawalo nieprawdopodobne, ale cos bylo. W poscie nizej juz napsialem co.
A prawna forme dzialalnosci mogli pewnie wybrac inna, o LTD mowa oczywiscie o tym konkretnym przypadku.
Tez mi sie to wydawalo nieprawdopodobne, ale cos bylo. W poscie nizej juz napsialem co.
A prawna forme dzialalnosci mogli pewnie wybrac inna, o LTD mowa oczywiscie o tym konkretnym przypadku.
SS | 23 stycznia 2010, 00:03 slon
No ale w jaki sposób? Nie mogę sobie zaciągnać kredytu na zakup udziału w PGNiG czy Orlenie i zabezpieczyć go poprzez ustanowienie jakiegos prawa na rzecz pożyczkodawcy bezpośrednio na tych rurach, bo to nie ja mam do nich prawa (czy jako gosciu z zewnatrz, czy nawet juz jako akcjonariusz), tylko PGNiG. Tak to ja tez bym wzial se kredyt na 100 mln, wykupilbym nie wiem Legię (oni chyba sa akcyjną) i powiedzial dobra to jej dlug, chceta to sprzedajta lazienkowska, mnie to zwisa.
Co to PIK, bo nie jestem ekonomistą/finansistą ani nie zasiadam w zarządzie zadnej spólki? Pożyczki i Kredyty?
Nie wiem jak jest w anglii, ale u nas zastawnik/użytkownik akcji moze wykonywac prawo glosu tylko z akcji imiennych, a takich na gieldzie nie ma, czyli glazer nie mogl sobie tak po prostu obciazyc ich zastawem z prawem glosu. I jezeli juz, to daja prawo do glosow na zgromadzeniu wspólników/walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, a nie w zarzadzie.
A realizacja zastawu na udziale/akcji w drodze egzekucji, przynajmniej u nas, pomimo poczatkowych watpliwosci ostatecznie poszla w tym kierunku, ze nie obejmuje ona wykonywania niemajatkowych praw udziałowych (prawa glosu np.). Troche za skomplikowana droga przez te zastawy na udziałach do przejęcia majątku spólki, na której udziałach ma sie zastaw, zeby ciągle piano w mediach o "długach MU". Łatwiej kurde isc do glazera i mu zlicytowac chalupe, w koncu za zaciagniety przez siebie dlug odpowiada wlasnym majatkiem. No chyba, ze faktycznie ten kredyt to brala ta spółka-nad-MU, to pewnie nieco prosciej (choc za cholere nie prosto) bedzie isc na klub.
Albo po prostu Glazer bedac i jedynym udziałowcem, i zarzadem MU, sobie jakos przejal ten dlug lub przyjmuje, ze jak cos nie tak pojdzie to jako organy spolki ja rozda za jednoczesna redukcja dlugu.
Eh ale sie rozgadalem, pora przestac i wziac sie za cos pozytecznego. Sorry za w sumie zasmiecanie strony, ale cholernie mnie ciekawi, jakim instrumentem prawnym mozna doprowadzic do tego, że C stanie sie dluznikiem B w miejce A, ktory zaciagnal dlug od B, by wykupic C. W ekonomicznym ujeciu to wyglada, jakby C sam siebie wykupywal, co jest chyba totalna bzdurą.
no nic, trzeba w kime bo czółko parzy, pozdro wszystkim;)
No ale w jaki sposób? Nie mogę sobie zaciągnać kredytu na zakup udziału w PGNiG czy Orlenie i zabezpieczyć go poprzez ustanowienie jakiegos prawa na rzecz pożyczkodawcy bezpośrednio na tych rurach, bo to nie ja mam do nich prawa (czy jako gosciu z zewnatrz, czy nawet juz jako akcjonariusz), tylko PGNiG. Tak to ja tez bym wzial se kredyt na 100 mln, wykupilbym nie wiem Legię (oni chyba sa akcyjną) i powiedzial dobra to jej dlug, chceta to sprzedajta lazienkowska, mnie to zwisa.
Co to PIK, bo nie jestem ekonomistą/finansistą ani nie zasiadam w zarządzie zadnej spólki? Pożyczki i Kredyty?
Nie wiem jak jest w anglii, ale u nas zastawnik/użytkownik akcji moze wykonywac prawo glosu tylko z akcji imiennych, a takich na gieldzie nie ma, czyli glazer nie mogl sobie tak po prostu obciazyc ich zastawem z prawem glosu. I jezeli juz, to daja prawo do glosow na zgromadzeniu wspólników/walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, a nie w zarzadzie.
A realizacja zastawu na udziale/akcji w drodze egzekucji, przynajmniej u nas, pomimo poczatkowych watpliwosci ostatecznie poszla w tym kierunku, ze nie obejmuje ona wykonywania niemajatkowych praw udziałowych (prawa glosu np.). Troche za skomplikowana droga przez te zastawy na udziałach do przejęcia majątku spólki, na której udziałach ma sie zastaw, zeby ciągle piano w mediach o "długach MU". Łatwiej kurde isc do glazera i mu zlicytowac chalupe, w koncu za zaciagniety przez siebie dlug odpowiada wlasnym majatkiem. No chyba, ze faktycznie ten kredyt to brala ta spółka-nad-MU, to pewnie nieco prosciej (choc za cholere nie prosto) bedzie isc na klub.
Albo po prostu Glazer bedac i jedynym udziałowcem, i zarzadem MU, sobie jakos przejal ten dlug lub przyjmuje, ze jak cos nie tak pojdzie to jako organy spolki ja rozda za jednoczesna redukcja dlugu.
Eh ale sie rozgadalem, pora przestac i wziac sie za cos pozytecznego. Sorry za w sumie zasmiecanie strony, ale cholernie mnie ciekawi, jakim instrumentem prawnym mozna doprowadzic do tego, że C stanie sie dluznikiem B w miejce A, ktory zaciagnal dlug od B, by wykupic C. W ekonomicznym ujeciu to wyglada, jakby C sam siebie wykupywal, co jest chyba totalna bzdurą.
no nic, trzeba w kime bo czółko parzy, pozdro wszystkim;)
mef | 22 stycznia 2010, 23:58 No i oczywiscie pamiec ludzka zawodna
jest.
Po przekroczeniu 30% posiadacz takiej ilosci akcji zobowiazany jest do wystosowania formalnej oferty wykupienia reszty akcji (dlatego np najwiekszym akcjonariuszem Arsenalu jest Stan Kroenke posiadajacy 29.9, a reszta nie chce sprzedawac swoich akcji Usmanovowi).
W przypadku odmowy, moze skupowac akcje od innych akcjonariuszy i po przekroczeniu 75% moze wycofac spolke z London Stock Exchange i zmienic jej prawna forme ze spolki akcyjnej na z o.o..
Potem to juz sie potoczylo i nikomu w zasadzie nie oplacalo sie utrzymywac swoich, wtedy juz udzialow. Przejecie w zasadzie stalo sie faktem.
Po przekroczeniu 30% posiadacz takiej ilosci akcji zobowiazany jest do wystosowania formalnej oferty wykupienia reszty akcji (dlatego np najwiekszym akcjonariuszem Arsenalu jest Stan Kroenke posiadajacy 29.9, a reszta nie chce sprzedawac swoich akcji Usmanovowi).
W przypadku odmowy, moze skupowac akcje od innych akcjonariuszy i po przekroczeniu 75% moze wycofac spolke z London Stock Exchange i zmienic jej prawna forme ze spolki akcyjnej na z o.o..
Potem to juz sie potoczylo i nikomu w zasadzie nie oplacalo sie utrzymywac swoich, wtedy juz udzialow. Przejecie w zasadzie stalo sie faktem.
bax07 | 22 stycznia 2010, 23:58 A swoją drogą zobaczcie. Skoro obligacje
za 500 baniek znalazły nabywców to historia
mogłaby zatoczyć koło i spoko dałoby sie
wprowadzić spółkę spowrotem na giełdę i
pozyskać kasę z emisji . Ale wtedy
Glazerowie wyszliby na jełopów. Przejeli
spółkę giełdową żeby ją na giełdę
znów wprowadzić :)))))
bax07 | 22 stycznia 2010, 23:52 MU było do 2004 spółką notowaną na
giełdzie londyńskiej, a Glazer wziął
kredyt na zakup takiej ilości akcji aby móc
wycofać United z giełdy (czyli krótko
mówiąc przejąć) kredyt wziął w bankach
i tutaj jest pytanie pod jaki zastaw. Sama
wartość księgowa MU to coś ok 1 miliarda
funtów więc banki spoko chyba znalazły
zastaw na majątku spółki.
Wydaje mi się że do momentu kiedy dług nie przekracza wartości spółki oraz spłacane są regularnie odsetki to sytuacja jest w miarę stabilna.
Oczywiście cały czas trzeba pamietać o spłacie kapitału. Wg mnie ruch z obligacjami jest dobry. Niższe odsetki to możliwość wygenerowania większego zysku, kryzys ponoć mija więc wierzę że będzie z górki. Pozdro.
Wydaje mi się że do momentu kiedy dług nie przekracza wartości spółki oraz spłacane są regularnie odsetki to sytuacja jest w miarę stabilna.
Oczywiście cały czas trzeba pamietać o spłacie kapitału. Wg mnie ruch z obligacjami jest dobry. Niższe odsetki to możliwość wygenerowania większego zysku, kryzys ponoć mija więc wierzę że będzie z górki. Pozdro.
SS | 22 stycznia 2010, 23:45 mef
A nie wiem, nie znam się na prawie angielskim. Ale nie sądzę, skoro moze być spólka z jednym akcjonariuszem, to chyba moze tez z trzema co mają po jednej trzeciej. U nas jest tylko squeeze-out z takich postanowień regulujących wielkość udziałów, ale to dotyczy możliwości (bo muszą chciec Ci duzi) wykupu malutkich (do 5 % łącznie) akcjonariuszy, bez ich zgody, przez gigantycznych udziałowców. Prawo spólek jest dosyc mocno zunifkowane w ramach UE, wiec wszystko u nich winno być zbliżone przynajmniej w zakresie dostępnej wolności do naszych regulacji. A zreszta mam 29%, a potem dziedzicze 2% po innym akcjonariuszu (tacie dajmy na to), i juz MUSZĘ wykupić pozostałych 70%? A jak nie mam kasy? A jak nie chce? I dlaczego te pozostałych 70% ma chciec mi to sprzedac? A jak oni chca, a ja muszę, to mogą ode mnie żądać wykupu na drodze sądowej? No niewarygodnie to brzmi.
A w drugą stronę, znaczy pozostali muszą, jak 30% zechce, to tez chyba nie halo. 30% udzialowiec moze dominiowac, ale moze tez prawie nie miec znaczenia w wlascicielskim zarządzaniu spółką (jest se drugi co ma 29 i trzeci co lubi tego drugiego i glosuje razem z nim, a ma 2%, ten pierwszy nie uzyskuje przewagi glosow bez wsparcia pozostalych). NIe opłacałoby się też stawac akcjonariuszem, po to inwestuje w taka spole, zeby np. ciagnac dywidende przez lata, a tu sobie przyjdzie jakis duzy i ja zmonopolizuje. Pomysl zreszta sprzeczny z istotą społek kapitalowych jako takich, one maja akumulowac kapitjal wielu podmiotow dla wspolnego celu, a nie wypychac jednych kosztem drugich. A nadto chyba wpływ na notowania giełdowe takie przepisu bylby destabilizujacy, jak jest sobie 4 udzialowcow po 25% dobrze prosperujacej (wysokie dywidendy) spółki, to gielda sie zabija, by cos kupic, jednemu sie uda urwac 5% to juz nie warto tego nabywac, bo i tak jest przymus wykupu wg jakies z gory narzuconej ceny. Nie no w tę stronę tez mi nie pasuje, uwierzę, jak zobaczę:)
poczęty;)
Ale to też tylko obciężenie prawa, które chce nabyc glazer, a które przysluguje w chwili zawierania takiej warunkowej klauzuli jakims akcjnariuszom/wspólnikom, czyli podmiotom D,E....Z, a nie C, czyli MU, bo MU nie ma udziałów w samej sobie (patrz generalny zakaz nabycia udziałów własnych). A jedyny sposób realizacji tego prawa zastawu to możliwosc jego zbycia, w wyniku czego włascicielem (w sensie ekonomicznym) MU stalby sie jakis nowy podmiot - wszystko poza relacjami pomiedzy MU, a jego prawami (własnością OT, kontraktem z Roo itp.). Nie no dziwna sprawa;/
A nie wiem, nie znam się na prawie angielskim. Ale nie sądzę, skoro moze być spólka z jednym akcjonariuszem, to chyba moze tez z trzema co mają po jednej trzeciej. U nas jest tylko squeeze-out z takich postanowień regulujących wielkość udziałów, ale to dotyczy możliwości (bo muszą chciec Ci duzi) wykupu malutkich (do 5 % łącznie) akcjonariuszy, bez ich zgody, przez gigantycznych udziałowców. Prawo spólek jest dosyc mocno zunifkowane w ramach UE, wiec wszystko u nich winno być zbliżone przynajmniej w zakresie dostępnej wolności do naszych regulacji. A zreszta mam 29%, a potem dziedzicze 2% po innym akcjonariuszu (tacie dajmy na to), i juz MUSZĘ wykupić pozostałych 70%? A jak nie mam kasy? A jak nie chce? I dlaczego te pozostałych 70% ma chciec mi to sprzedac? A jak oni chca, a ja muszę, to mogą ode mnie żądać wykupu na drodze sądowej? No niewarygodnie to brzmi.
A w drugą stronę, znaczy pozostali muszą, jak 30% zechce, to tez chyba nie halo. 30% udzialowiec moze dominiowac, ale moze tez prawie nie miec znaczenia w wlascicielskim zarządzaniu spółką (jest se drugi co ma 29 i trzeci co lubi tego drugiego i glosuje razem z nim, a ma 2%, ten pierwszy nie uzyskuje przewagi glosow bez wsparcia pozostalych). NIe opłacałoby się też stawac akcjonariuszem, po to inwestuje w taka spole, zeby np. ciagnac dywidende przez lata, a tu sobie przyjdzie jakis duzy i ja zmonopolizuje. Pomysl zreszta sprzeczny z istotą społek kapitalowych jako takich, one maja akumulowac kapitjal wielu podmiotow dla wspolnego celu, a nie wypychac jednych kosztem drugich. A nadto chyba wpływ na notowania giełdowe takie przepisu bylby destabilizujacy, jak jest sobie 4 udzialowcow po 25% dobrze prosperujacej (wysokie dywidendy) spółki, to gielda sie zabija, by cos kupic, jednemu sie uda urwac 5% to juz nie warto tego nabywac, bo i tak jest przymus wykupu wg jakies z gory narzuconej ceny. Nie no w tę stronę tez mi nie pasuje, uwierzę, jak zobaczę:)
poczęty;)
Ale to też tylko obciężenie prawa, które chce nabyc glazer, a które przysluguje w chwili zawierania takiej warunkowej klauzuli jakims akcjnariuszom/wspólnikom, czyli podmiotom D,E....Z, a nie C, czyli MU, bo MU nie ma udziałów w samej sobie (patrz generalny zakaz nabycia udziałów własnych). A jedyny sposób realizacji tego prawa zastawu to możliwosc jego zbycia, w wyniku czego włascicielem (w sensie ekonomicznym) MU stalby sie jakis nowy podmiot - wszystko poza relacjami pomiedzy MU, a jego prawami (własnością OT, kontraktem z Roo itp.). Nie no dziwna sprawa;/
slon123 | 22 stycznia 2010, 23:19 Kredyty są zabezpieczone na aktywach klubu
np.: Old Traford. PIK są zabezpieczone na
udziałach w klubie i dają prawo pod pewnymi
warunkami do głosów zarządzie klubu.
slon123 | 22 stycznia 2010, 23:19 Kredyty są zabezpieczone na aktywach klubu
np.: Old Traford. PIK są zabezpieczone na
udziałach w klubie i dają prawo pod pewnymi
warunkami do głosów zarządzie klubu.
nasciturus | 22 stycznia 2010, 23:18
mef-->Chyba raczej nie. Co by było w
sytuacji jak dwóch akcinariuszy ma po 30%?
nasciturus | 22 stycznia 2010, 23:16
SS-->Mogę sie tylko domyslać, że jednym z
postanowień kredytu spółce Glazerów było
ustanowieniu zastawu na akcjach MU jako
zabezpieczenia kredytu.
mef | 22 stycznia 2010, 23:15 Do SS:
A nie jest przypadkiem tak, ze w Anglii, w przypadku przekroczenia przez jednego z akcjonariuszy progu 30% wszystkich akcji, jest on zobowiazany do wykupu pozostalych 70? Tzn pozostali akcjonariusze sa zobowiazani do sprzedazy swoich akcji?
Tak cos kojarze, a nie mam sily szukac tego w angielskim prawie.
Moze ktos wie cos na ten temat bez sprawdzania?
A nie jest przypadkiem tak, ze w Anglii, w przypadku przekroczenia przez jednego z akcjonariuszy progu 30% wszystkich akcji, jest on zobowiazany do wykupu pozostalych 70? Tzn pozostali akcjonariusze sa zobowiazani do sprzedazy swoich akcji?
Tak cos kojarze, a nie mam sily szukac tego w angielskim prawie.
Moze ktos wie cos na ten temat bez sprawdzania?
slon123 | 22 stycznia 2010, 23:11 Odsetki od obligacji będą płacić w
odstępach kwartalnych, przy rocznym
oprocentowaniu 8-9 proc. Nie będzie
dopisywania odsetek do kapitału. W 2017 do
spłaty będzie 504 mln plus odsetki za
ostatni okres.
Cel obligacji jest jeden. Umożliwić spłatę PIK kasą MU. Przy kredytach z banków było to niemożliwe, bo te się na toi nie zgadzały. PIK rosły bo przy tych pożyczkach właśnie jest dopisywanie odsetek do kapitału, co powoduje ciągły przyrost długu.
Do tego czytałem, że w związku z tym, że stosunek rocznego EBITDA (zysk przed amortyzacją i odsetkami) do zadłużenia przekroczył 6. w takim wypadku oprocentowanie PIK rośnie z 14,25 do 16,25 co jeszcze spowoduje przyrost długu. Dzięki obligacjom PIK (spora część przynajmniej) zostanie spłacona i dzięki temu struktura finansowania klubu będzie bezpieczna. Nie wpadną w spirale ciągle przyrastającego długu niemożliwego do spłaty ze środków własnych klubu.
Cel obligacji jest jeden. Umożliwić spłatę PIK kasą MU. Przy kredytach z banków było to niemożliwe, bo te się na toi nie zgadzały. PIK rosły bo przy tych pożyczkach właśnie jest dopisywanie odsetek do kapitału, co powoduje ciągły przyrost długu.
Do tego czytałem, że w związku z tym, że stosunek rocznego EBITDA (zysk przed amortyzacją i odsetkami) do zadłużenia przekroczył 6. w takim wypadku oprocentowanie PIK rośnie z 14,25 do 16,25 co jeszcze spowoduje przyrost długu. Dzięki obligacjom PIK (spora część przynajmniej) zostanie spłacona i dzięki temu struktura finansowania klubu będzie bezpieczna. Nie wpadną w spirale ciągle przyrastającego długu niemożliwego do spłaty ze środków własnych klubu.
SS | 22 stycznia 2010, 22:57 Zresztą nie jestem finansistą, ale tu paru
kolegów widzę trochę sie na tym zna od
strony ekonomicznej, to moze niech nam to
jakos rozrysują w wolnej chwili;)
SS | 22 stycznia 2010, 22:54 No nie bardzo, bo to by znaczyło, że
obciąża odpowiedzialnością za własny,
dopiero powstający zobowiązaniem podmiot
trzeci, a to chyba na calym swiecie jest
niemozliwe bez zgody tego podmiotu
trzeciego.
Z hipoteką przynajmniej w systemach kontynentalnych, jest tak, hipoteke mozna ustanowic albo na nieruchomosci dluznika (np. kredytobiorcy=Glazera) no ale MU (upraszczajac, bo to w koncu nie nieruchomosc) glazera nie bylo w chwili pożyczania, albo na nieruchomosci osoby trzeciej, ktora nie jest dluznikiem, ale ona wtedy musi wyrazic zgode. MU wiec musialoby cos powiedziec, przed wykupieniem to chyba totalna bzdura, no a jezeli taka zgoda po, no to a) kredyt bylby udzielany tylko z nadzieją, że bank dostanie zabezpieczenie, a b) skoro podmiot wykupiony jakos przeciaga ten dlug na siebie, to udzialowcy (Glazery) dzialajacy jako organ tego podmiotu wyrazaja na to zgodę, czyli obciążają bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoją spólkę nie wiadomo po co dlugiem, a to jest dzialanie i na szkodę tej spólki, i na szkodę jej wierzycieli (bo potencjalna z niej sciagalnosc leci na leb, na szyje). A ponieważ walne zgromadzenie akcjonariuszy w postaci glazera czy tej dziwnej spolki-nad-MU samo spolki nie reprezentuje, tylko robi to zarząd (znowu glazery ale jako inny organ), a on może ponosic odpowiedzialność majątkową w miejsce spólki pod pewnymi warunkami, to dosyc ryzykowne byloby dla glazerów.
Nie no dziwne to wszystko;/
Z hipoteką przynajmniej w systemach kontynentalnych, jest tak, hipoteke mozna ustanowic albo na nieruchomosci dluznika (np. kredytobiorcy=Glazera) no ale MU (upraszczajac, bo to w koncu nie nieruchomosc) glazera nie bylo w chwili pożyczania, albo na nieruchomosci osoby trzeciej, ktora nie jest dluznikiem, ale ona wtedy musi wyrazic zgode. MU wiec musialoby cos powiedziec, przed wykupieniem to chyba totalna bzdura, no a jezeli taka zgoda po, no to a) kredyt bylby udzielany tylko z nadzieją, że bank dostanie zabezpieczenie, a b) skoro podmiot wykupiony jakos przeciaga ten dlug na siebie, to udzialowcy (Glazery) dzialajacy jako organ tego podmiotu wyrazaja na to zgodę, czyli obciążają bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoją spólkę nie wiadomo po co dlugiem, a to jest dzialanie i na szkodę tej spólki, i na szkodę jej wierzycieli (bo potencjalna z niej sciagalnosc leci na leb, na szyje). A ponieważ walne zgromadzenie akcjonariuszy w postaci glazera czy tej dziwnej spolki-nad-MU samo spolki nie reprezentuje, tylko robi to zarząd (znowu glazery ale jako inny organ), a on może ponosic odpowiedzialność majątkową w miejsce spólki pod pewnymi warunkami, to dosyc ryzykowne byloby dla glazerów.
Nie no dziwne to wszystko;/
badkins | 22 stycznia 2010, 22:42 hmm może Glazer wziął ten kredyt pod
klub, coś a'la hipoteczne?
nie dość, że to amerykaniec, to jeszcze łasy biznesmen, wiec nie sądze, żeby ot tak na swoją rodzinę wziął tak wielki kredyt bez żadnego zabezpieczenia.. już nie mówiąc o tym, że pamiętam z okresu przejmowania klubu mówiło się, że majątek Glazerów to przynajmniej 300 baniek w funtach.. oczywiście żadne z tych pieniędzy nie zostały włożone w klub.
była tam jakaś stara zasada, że posiadany kapitał jest o wiele cenniejszy od pożyczonego, cos takiego ;)
nie dość, że to amerykaniec, to jeszcze łasy biznesmen, wiec nie sądze, żeby ot tak na swoją rodzinę wziął tak wielki kredyt bez żadnego zabezpieczenia.. już nie mówiąc o tym, że pamiętam z okresu przejmowania klubu mówiło się, że majątek Glazerów to przynajmniej 300 baniek w funtach.. oczywiście żadne z tych pieniędzy nie zostały włożone w klub.
była tam jakaś stara zasada, że posiadany kapitał jest o wiele cenniejszy od pożyczonego, cos takiego ;)
SS | 22 stycznia 2010, 22:37 I jak już kiedyś zauwazył dvl - jak to
kurde jest, że to niby jest dlug MU, i MU
jakos moze zostac rozprzedane czy cos.
Jest se Glazer (A), zaciaga kredyt w Banku (B) zeby kupić udziały jakiegos podmiuotu np. MU (C). To A jest dłużnikem B oraz właścicielem wszystkich w tym wypadku udziałów podmiotu C, nawet jak zarząd podmiotu C to A i jego rodzina. Ale podmiot C w żaden prosty sposób nie może się stać dłużnikiem B z tytułu kredytu za który wykupił go A. Jak A będzie mial problem ze splata, to owsze moze cos sprzedac, mianowicie to, do czego przysluguja mu prawa, czyli UDZIAŁY w MU, a nie coś, do czego praw nie ma, bo prawa te przyslugują MU (carrington, rooney czy inny megastore).
Jest se Glazer (A), zaciaga kredyt w Banku (B) zeby kupić udziały jakiegos podmiuotu np. MU (C). To A jest dłużnikem B oraz właścicielem wszystkich w tym wypadku udziałów podmiotu C, nawet jak zarząd podmiotu C to A i jego rodzina. Ale podmiot C w żaden prosty sposób nie może się stać dłużnikiem B z tytułu kredytu za który wykupił go A. Jak A będzie mial problem ze splata, to owsze moze cos sprzedac, mianowicie to, do czego przysluguja mu prawa, czyli UDZIAŁY w MU, a nie coś, do czego praw nie ma, bo prawa te przyslugują MU (carrington, rooney czy inny megastore).
SS | 22 stycznia 2010, 22:32 Ej no moment to w koncu kiedy te odsetki?
Roczne koszty to chyba koszty ponoszone w
danym roku, a nie koszty kazdego roku, które
zostaną poniesione w 2017 r.
Bo z reguły jak ktos tam na dole zauwazył zobowiązanie emitenta jest wykonywanie dopiero z chwila wykupu obligacji, czyli odsetki byłyby tez platne w 2017 (bracia Iv chca 700 duzych baniek).
Bo z reguły jak ktos tam na dole zauwazył zobowiązanie emitenta jest wykonywanie dopiero z chwila wykupu obligacji, czyli odsetki byłyby tez platne w 2017 (bracia Iv chca 700 duzych baniek).
Maniak | 22 stycznia 2010, 22:29
@ slon123:
Praktycznie na rzecz patrząc już wcześniej klub ponosił odpowiedzialność finansową za kredyt. Także akurat pod tym względem emisja obligacji niewiele zmienia.
Kasę z klubu owszem, będą wyciągać, bo pozostaną do spłaty PIK. A gdyby nadal mieli kredyt, to odsetki nadal by rosły... W którymś momencie musieliby tę kasę z klubu wyciągnąć, pytanie tylko jak dużo - im później, tym więcej... I tak źle, i tak niedobrze. Może dzięki obligacjom uda się uniknąć nakręcania tej spirali. Wszystko to "życie na kredyt" więc kibice będą srać po gaciach - ale tego akurat uniknąć się w tej sytuacji nie da. Ważne, żeby była kasa na działalność i czasem jakiś dobry transfer.
Praktycznie na rzecz patrząc już wcześniej klub ponosił odpowiedzialność finansową za kredyt. Także akurat pod tym względem emisja obligacji niewiele zmienia.
Kasę z klubu owszem, będą wyciągać, bo pozostaną do spłaty PIK. A gdyby nadal mieli kredyt, to odsetki nadal by rosły... W którymś momencie musieliby tę kasę z klubu wyciągnąć, pytanie tylko jak dużo - im później, tym więcej... I tak źle, i tak niedobrze. Może dzięki obligacjom uda się uniknąć nakręcania tej spirali. Wszystko to "życie na kredyt" więc kibice będą srać po gaciach - ale tego akurat uniknąć się w tej sytuacji nie da. Ważne, żeby była kasa na działalność i czasem jakiś dobry transfer.
SS | 22 stycznia 2010, 22:29 Obligacja to papier wartościowy, mocą
którego emitent (tu MU - ale no własnie,
spólka MU czy to gówno zbudowane przez
Glazerów które jest, jak rozumiem z tych
chaotycznych wypowiedzi gazet, właścicielem
spółki, które jak jeszcze była na
giełdzie zwała się Manchester United
Plc.?) zobowiązuje się wobec obligatariusza
(czyli osoby, która mowiac potocznie
"kupuje" obligację - w meandry na temat
tego, ze obligatariusz wcale nie kupuje nie
ma sensu wchodzic - tu obligatariuszem jest
np. brat Iv gdyby nabył obligację) do
spełnienia okreslonych świadczeń (tu
zapłaty ceny obligacji z chwili wykupu plus
te 8% odsetek rocznie) w określonym terminie
(tu 2017, a odsetki to chyba corocznie, jesli
wnioskować z tych rocznych kosztów na
odsetki).
Czyli teraz brat Iv daje MU jakas tam kase (czemu kurde nie napisali ile jest warta jedna obligacja, one są emitowane w seriach przeciez), a w 2017 (jeśli, jak slusznie badkins zauwazyl, do tego czasu nas stopione lodowce i poteżne wichury nie wyslą w świat ameb i lancetników) zgłasza sie do MU i mowi tu jest moja obligacja, prosze mi placic X (cena). W międzyczasie zaś uprawniony jest do otrzymania 8% z X co roku. Czyli teraz nic obligatariusz (brat Iv) nie dostaje, tylko placi, a potem sobie odyzskuje kase z zyskiem. A MU nie placi giga odsetek bankom.
Tylko ze w 2017 przyjedzie do MU ilestam braci Iv i powiedza dac nam 500 dużych baniek. Pewnie taki sposób refinansowania jest korzystniejszy dla nas niz te odsetki od kredytów bankowych, ale nie zmienia to faktu, ze pewnych wierzycieli MU zastępują inni wierzyciele MU, tyle ze o kase odezwą sie pojutrze, a nie wczoraj. Tyle ze pojutrze pewnie wyemituje się kolejne obligacje, i srodki z nich uzyskane przeznaczy sie na realizację zobowiązań wynikających z dzisiejszych obligacji.
Średnio przyjemna perspektywa, ale z drugiej strony wiekszość swiata tak działa:)
Sama obligacja jest niezwykle finezyjną konstrukcją prywatnoprawną i daje niezmiernie szerokie możliwości gospodarcze tak emitentowi, jak i obligatariuszom:) Ale to już moje zawodowe zboczenia się ujawniają, więc nie truję;)
Zresztą chyba pamietacie, ze w drugiej połowie lat 90 u nas w kraju niezwykle rozpropagowane bylo nabywanie obligacji Skarbu Państwa. A jak nie to się rodziców spytajcie na czym to polegało.
Czyli teraz brat Iv daje MU jakas tam kase (czemu kurde nie napisali ile jest warta jedna obligacja, one są emitowane w seriach przeciez), a w 2017 (jeśli, jak slusznie badkins zauwazyl, do tego czasu nas stopione lodowce i poteżne wichury nie wyslą w świat ameb i lancetników) zgłasza sie do MU i mowi tu jest moja obligacja, prosze mi placic X (cena). W międzyczasie zaś uprawniony jest do otrzymania 8% z X co roku. Czyli teraz nic obligatariusz (brat Iv) nie dostaje, tylko placi, a potem sobie odyzskuje kase z zyskiem. A MU nie placi giga odsetek bankom.
Tylko ze w 2017 przyjedzie do MU ilestam braci Iv i powiedza dac nam 500 dużych baniek. Pewnie taki sposób refinansowania jest korzystniejszy dla nas niz te odsetki od kredytów bankowych, ale nie zmienia to faktu, ze pewnych wierzycieli MU zastępują inni wierzyciele MU, tyle ze o kase odezwą sie pojutrze, a nie wczoraj. Tyle ze pojutrze pewnie wyemituje się kolejne obligacje, i srodki z nich uzyskane przeznaczy sie na realizację zobowiązań wynikających z dzisiejszych obligacji.
Średnio przyjemna perspektywa, ale z drugiej strony wiekszość swiata tak działa:)
Sama obligacja jest niezwykle finezyjną konstrukcją prywatnoprawną i daje niezmiernie szerokie możliwości gospodarcze tak emitentowi, jak i obligatariuszom:) Ale to już moje zawodowe zboczenia się ujawniają, więc nie truję;)
Zresztą chyba pamietacie, ze w drugiej połowie lat 90 u nas w kraju niezwykle rozpropagowane bylo nabywanie obligacji Skarbu Państwa. A jak nie to się rodziców spytajcie na czym to polegało.
rooney44 | 22 stycznia 2010, 22:28 glut- nie 40 % odsetek tylko na 8 ale co
roku sie ta kwota zwieksza
dajmy na to ze przykladowo mamy dlugu 100 mln
wiec jakbysmy chcieli go splacic od razu po 1 roku to placimy te 108
jesli po 2 to juz nie 108 tylko 108 + 8% z tych 108 co daje cos kolo 116 i tak dalej i tak dalej az po 7 latach odsetki beda w granicach 40% kwoty ktora teraz sprzedalismy czyli 500 mln. jednak zaden bank nie daje kredytow z tak niskim oprocentowaniem wiec i tak dobrze ze damy te 2 banki a nie np 4.
dajmy na to ze przykladowo mamy dlugu 100 mln
wiec jakbysmy chcieli go splacic od razu po 1 roku to placimy te 108
jesli po 2 to juz nie 108 tylko 108 + 8% z tych 108 co daje cos kolo 116 i tak dalej i tak dalej az po 7 latach odsetki beda w granicach 40% kwoty ktora teraz sprzedalismy czyli 500 mln. jednak zaden bank nie daje kredytow z tak niskim oprocentowaniem wiec i tak dobrze ze damy te 2 banki a nie np 4.
zimowak | 22 stycznia 2010, 22:19
jedyną ważną informacją w tym tekscie to
504 mln, oznacza to że popyt był duży a
więc inwestorzy nie wystraszyli się
sytuacją finansową spółki, może to być
dobry znak
ciekawy jestem ile tak naprawde zaoszczędzimy na odsetkach, 45 mln rocznie to bardzo dużo, i to tylko odsetki, to ile teraz płacimy.... masakra
ciekawy jestem ile tak naprawde zaoszczędzimy na odsetkach, 45 mln rocznie to bardzo dużo, i to tylko odsetki, to ile teraz płacimy.... masakra
slon123 | 22 stycznia 2010, 22:04 Czytałem dziś prospekt emisyjny obligacji,
ciekawa lektura. Można się wiele
dowiedzieć o klubie i źródłach dochodu.
Jest tam dokładnie opisany schemat dzielenia
kasy w premiership i champions leaque.
Kasę jaką Glazerowie wyciągną na spłatę PIK, zastąpią kredytem obrotowym na 70 mln. Z tego kredytu będzie można miedzy innymi finansować zakup piłkarzy. Wraz z 46 mln jakie zostaną w kasie po wypłacie 100 mln klub będzie miał gotówki około 116 mln. Całkiem fajny zaskórniak, szkoda tylko, że w większości oprocentowany.
emisja obligacji uporządkuje finanse klubu (a raczej Glazerów) i da spokój na 7 lat. W związku z tym, że i tak jesteśmy skazani na rude brody to będzie to dobre dla nas, mam nadzieję.
Poza tym dzięki obligacjom będzie można taniej nabyć klub jakby ktoś chciał a Glazerowie chcieli sprzedać. Oni wyłożyli na zakup w 2005 około 275 mln. reszta dług. Więc teraz trzeba będzie dać 275 plus zysk jaki sobie zażyczą. Bo obligacji nie trzeba będzie spłacać od razu. Zamiast
1,5 mld jak trzeba by wyłożyć teraz starczy 500 - 600 mln a długiem martwić się później.
Kasę jaką Glazerowie wyciągną na spłatę PIK, zastąpią kredytem obrotowym na 70 mln. Z tego kredytu będzie można miedzy innymi finansować zakup piłkarzy. Wraz z 46 mln jakie zostaną w kasie po wypłacie 100 mln klub będzie miał gotówki około 116 mln. Całkiem fajny zaskórniak, szkoda tylko, że w większości oprocentowany.
emisja obligacji uporządkuje finanse klubu (a raczej Glazerów) i da spokój na 7 lat. W związku z tym, że i tak jesteśmy skazani na rude brody to będzie to dobre dla nas, mam nadzieję.
Poza tym dzięki obligacjom będzie można taniej nabyć klub jakby ktoś chciał a Glazerowie chcieli sprzedać. Oni wyłożyli na zakup w 2005 około 275 mln. reszta dług. Więc teraz trzeba będzie dać 275 plus zysk jaki sobie zażyczą. Bo obligacji nie trzeba będzie spłacać od razu. Zamiast
1,5 mld jak trzeba by wyłożyć teraz starczy 500 - 600 mln a długiem martwić się później.
dvl | 22 stycznia 2010, 22:02 Haha badkins, masz leb:D
Co do obligacji, to swietny ruch. Tylko troche niedoprecyzowane to wszystko. Rozumiem, ze to jest obligacja kuponowa sprzedawana po cenie nominalnej...
Czyli tak: spolka sprzedaje obligacje za te 504 miliony, co roku wyplaca ich nabywcom troche ponad 40 milionow funtow, w 2017 odkupuje obligacje za 504 miliony.
Co do obligacji, to swietny ruch. Tylko troche niedoprecyzowane to wszystko. Rozumiem, ze to jest obligacja kuponowa sprzedawana po cenie nominalnej...
Czyli tak: spolka sprzedaje obligacje za te 504 miliony, co roku wyplaca ich nabywcom troche ponad 40 milionow funtow, w 2017 odkupuje obligacje za 504 miliony.
badkins | 22 stycznia 2010, 21:56 w 2012 przeca koniec swiata ;) takze
wszystko będzie dobrze.
slon123 | 22 stycznia 2010, 21:53 wygląda na to, że nasza kochana rodzina
rudzielcy zostanie z nami na dłużej.
Do tego teraz dług nie będzie ich a Man Utd. Obligacje pewnie po 7 latach się z roluje wypuszczając nowe i tak w kółko.
Rude brody wyciągną gotówkę z klubu (około 100 mln funtów na początek) i spłacą cześć PIK, czyli tej wysoko oprocentowanej pożyczki od hedge funds.
Do tego dzięki obligacjom, pozbędą się banków, które patrzyły im na ręce i krępowały ruchy. będą mogli łatwo wyciągać kolejną kasę z klubu.
Pocieszające jest to, że klub musi mieć sukcesy, żeby spłacać długi, więc źródełko na transfery nie może wyschnąć.
Do tego teraz dług nie będzie ich a Man Utd. Obligacje pewnie po 7 latach się z roluje wypuszczając nowe i tak w kółko.
Rude brody wyciągną gotówkę z klubu (około 100 mln funtów na początek) i spłacą cześć PIK, czyli tej wysoko oprocentowanej pożyczki od hedge funds.
Do tego dzięki obligacjom, pozbędą się banków, które patrzyły im na ręce i krępowały ruchy. będą mogli łatwo wyciągać kolejną kasę z klubu.
Pocieszające jest to, że klub musi mieć sukcesy, żeby spłacać długi, więc źródełko na transfery nie może wyschnąć.
glut | 22 stycznia 2010, 21:52
badkins- chciałabym w to wierzyć, tak jak
kiedyś wierzyłam w Św. Mikołaja
no, ale kto tam wie co sę e stanie za 7 lat ?
no, ale kto tam wie co sę e stanie za 7 lat ?
badkins | 22 stycznia 2010, 21:38 otoz to. SAF w 2010 wyda te 500 baniek na
transfery, w 2011 wygrywamy wszystko co się
da i na wieki wieków zostaniemy zapamietani
jako najlepszy zespół świata. Szkot znowu
przechytrzy wszystkich ;)
glut | 22 stycznia 2010, 21:31
badkins - jak G** brali pożyczkę w bankach
i u lichwiarzy na zakup MU, to wiedzieli na
jakich warunkach ja biorą.
Z tego co widzę, to sprzedaż obligacji, to inny rodzaj "lichwy"...ale w 2017 to może już nasz świat nie istnieć.. nieprawdaż?
Z tego co widzę, to sprzedaż obligacji, to inny rodzaj "lichwy"...ale w 2017 to może już nasz świat nie istnieć.. nieprawdaż?
badkins | 22 stycznia 2010, 21:22 Iv - coś takiego.. każdy kto zainwestował
daną kwotę po roku dostałby ją z powrotem
+ odsetki. Tyle, że mówimy tutaj o stałym
oprocentowaniu, które nie wzrasta. 45mln
łatwiej ogarnąć niż oddawać rocznie 70
bankom, które najwidoczniej dodatkowo
naliczają ;)
badkins | 22 stycznia 2010, 21:20 Na to wygląda, klub chce się uporać z
odsetkami, a potem zostaną już obligacje..
jakoś nie sądzę, żeby do 2017 klub
zdołał się uporać z długami + odkupić
wszystkich obligacji, wiec sie nie zdziwie
jak klub odkupi z powrotem tylko ich część
i puści w świat następne.
Tyle drugie pytanie, to ile faktycznie jest tego długu, ile wynoszą odsetki i jak to wszystko wygląda.
Taka firma jak MU nigdy nie upadnie, bo zawsze znajdzie się jakiś szejk, który by zainwestował siano, które się po prostu zwróci (mówimy o największej sportowej firmie świata!)
Także pozostaje czekać, moze na dniach jakieś dokładniejsze newsy dostaniemy.
Tyle drugie pytanie, to ile faktycznie jest tego długu, ile wynoszą odsetki i jak to wszystko wygląda.
Taka firma jak MU nigdy nie upadnie, bo zawsze znajdzie się jakiś szejk, który by zainwestował siano, które się po prostu zwróci (mówimy o największej sportowej firmie świata!)
Także pozostaje czekać, moze na dniach jakieś dokładniejsze newsy dostaniemy.
glut | 22 stycznia 2010, 21:19
więc to jest rodzaj pożyczki- na 7 lat na
40 procent odsetek?
O kurde, szkoda, że nie przekonałam brata-Realowca i kolegi-Bayernowca na te obligacje:)
O kurde, szkoda, że nie przekonałam brata-Realowca i kolegi-Bayernowca na te obligacje:)
Maniak | 22 stycznia 2010, 21:11
@ badkins:
Ta, Sky podaje informacje odmienne od tych, które sami podali bodaj przedwczoraj (że na spłatę odsetek poszło 68 milionów)... zmotali się panowie.
Ta, Sky podaje informacje odmienne od tych, które sami podali bodaj przedwczoraj (że na spłatę odsetek poszło 68 milionów)... zmotali się panowie.
Maniak | 22 stycznia 2010, 21:09
Kasę wraz z oprocentowaniem klub spłaci
inwestorom w dacie wykupu obligacji, czyli w
2017 roku. Tak przynajmniej zasadniczo
działają obligacje, chyba że w tym
przypadku zastosowano jakiegoś machloja
finansowego, ale nic mi o tym nie wiadomo.
Są też opinie, że ten deal wcale korzystny dla klubu nie będzie. Ale jak na mój gust podstawowym problemem jest teraz kredyt i odsetki od niego, a więc im szybciej go spłacimy, tym lepiej. Po spłaceniu kredytu przestaną narastać te zasrane odsetki, które nas teraz tak wkopują. Pozostanie tylko spłacić pewną stałą, nierosnącą już ich kwotę.
Natomiast jeśli roczne obciążenia kredytowe się zmniejszą, będzie szansa generować co roku jakiś sensowny zysk. I najwyraźniej zarząd klubu wierzy, że ten zysk + środki które klub ma już w tej chwili, pozwolą w 2017 wypłacić kasę inwestorom.
Są też opinie, że ten deal wcale korzystny dla klubu nie będzie. Ale jak na mój gust podstawowym problemem jest teraz kredyt i odsetki od niego, a więc im szybciej go spłacimy, tym lepiej. Po spłaceniu kredytu przestaną narastać te zasrane odsetki, które nas teraz tak wkopują. Pozostanie tylko spłacić pewną stałą, nierosnącą już ich kwotę.
Natomiast jeśli roczne obciążenia kredytowe się zmniejszą, będzie szansa generować co roku jakiś sensowny zysk. I najwyraźniej zarząd klubu wierzy, że ten zysk + środki które klub ma już w tej chwili, pozwolą w 2017 wypłacić kasę inwestorom.
badkins | 22 stycznia 2010, 21:05 Dziwne, bo SkySports podaje, że odsetki
płacone bankom to 41 mln.. podobnie jak SS
napisało, że dług wynosi 509, zaś 202 to
jakieś tam naliczenia, które banki
obciążają Glazerów.
Każdy serwis swoje..
Każdy serwis swoje..
rooney44 | 22 stycznia 2010, 21:04 ludzie! postanowilem wam wytlumaczyc na czym
ten caly interes polega:P
otoz MU wypuscilo obligacje na wysokosc 500 mln funtow aby splacic dlug, z czego bardzo sie ciesze poniewaz nie dosc ze oprocentowanie mniejsze, to jeszcze ani fifa ani uefa nie powinny sie do nas przyczepic o dlug. jesli w tym 2017 roku nie wykupimy tych obligacji to mozna sprzedac kolejne i tak w kolko. jest to o tyle lepsze od kredytu ze jest o 2 razy mniejsze oprocentowanie, nie jestesmy uzaleznieni od banku, swiadomosc ze klubu nie przejmie zaden bank ktory bedzie chcial tylko odzyskac to co pozyczyl.
obligacje wypuszcza sie wraz z oprocentowaniem aby uatrakcyjnic oferte czyli w tym 2017 roku jak juz bedziemy musieli odkupic je to trzeba bedzie zaplacic okolo 200 wiecej niz teraz.
trzeba tez zauwazyc ze MU podpisalo ostatnio pare bardzo wydajnych kontraktow sponsorskich z czego idzie gruba kasa.
ogolnie transakcja udana!:)
otoz MU wypuscilo obligacje na wysokosc 500 mln funtow aby splacic dlug, z czego bardzo sie ciesze poniewaz nie dosc ze oprocentowanie mniejsze, to jeszcze ani fifa ani uefa nie powinny sie do nas przyczepic o dlug. jesli w tym 2017 roku nie wykupimy tych obligacji to mozna sprzedac kolejne i tak w kolko. jest to o tyle lepsze od kredytu ze jest o 2 razy mniejsze oprocentowanie, nie jestesmy uzaleznieni od banku, swiadomosc ze klubu nie przejmie zaden bank ktory bedzie chcial tylko odzyskac to co pozyczyl.
obligacje wypuszcza sie wraz z oprocentowaniem aby uatrakcyjnic oferte czyli w tym 2017 roku jak juz bedziemy musieli odkupic je to trzeba bedzie zaplacic okolo 200 wiecej niz teraz.
trzeba tez zauwazyc ze MU podpisalo ostatnio pare bardzo wydajnych kontraktow sponsorskich z czego idzie gruba kasa.
ogolnie transakcja udana!:)
badkins | 22 stycznia 2010, 20:53 Co prawda też się nie znam, ale rozumiem
to na ten sposób.
Klub emituje obligacje za 500 baniek, z tego tytułu będzie rocznie oddawał 45 mln funtów na zapłacenie odsetek tym, którzy teraz wpakowali w to pieniądze (porównując do odsetek na poziomie ok. 70mln rocznie klub wychodzi 25 baniek na czysto..)
W 2017 roku klub odkupuje obligacje..
Jeśli dobrze rozumiem, to na samym przekształceniu odsetek z banku na obligacyjne wychodzimy 25 rocznie na czysto, pomnożyć razy 7 to zaokraglimy - niecałe 200mln funtów.
Widocznie Glazerowie i zarząd liczą, że w ciagu tych 7 lat uda się nastukać dodatkowe 300mln przychodu i odkupić obligacje.
Albo, że w tym 2017 klub odkupi część (za powiedzmy zaoszczedzone 200mln) i wypuści w obieg następne.
Klub emituje obligacje za 500 baniek, z tego tytułu będzie rocznie oddawał 45 mln funtów na zapłacenie odsetek tym, którzy teraz wpakowali w to pieniądze (porównując do odsetek na poziomie ok. 70mln rocznie klub wychodzi 25 baniek na czysto..)
W 2017 roku klub odkupuje obligacje..
Jeśli dobrze rozumiem, to na samym przekształceniu odsetek z banku na obligacyjne wychodzimy 25 rocznie na czysto, pomnożyć razy 7 to zaokraglimy - niecałe 200mln funtów.
Widocznie Glazerowie i zarząd liczą, że w ciagu tych 7 lat uda się nastukać dodatkowe 300mln przychodu i odkupić obligacje.
Albo, że w tym 2017 klub odkupi część (za powiedzmy zaoszczedzone 200mln) i wypuści w obieg następne.
qcu | 22 stycznia 2010, 20:47 Eeee...czyli ja juz nie rozumiem...Moze mi
ktos wyjasnic co i jak tu sie dzieje?
Tzn taak...Glazerowie sprzedali obligacje United za 504mln. I teraz musza te obligacje odkupic do 2017?A to oprocentowanie to po cholere jest?
Wiem,ze moze moje pytanie jest bez sensu,ale juz sie calkowicie pogubilem...
Tzn taak...Glazerowie sprzedali obligacje United za 504mln. I teraz musza te obligacje odkupic do 2017?A to oprocentowanie to po cholere jest?
Wiem,ze moze moje pytanie jest bez sensu,ale juz sie calkowicie pogubilem...
glut | 22 stycznia 2010, 20:42
santi - to znaczy, zer mój brat-Realowiec
juz nie może tych obligacji kupić?
Szkoda...
Szkoda...
santi | 22 stycznia 2010, 20:38 @glut termin wykupu, czyli termin w ktorym
Utd musza je odkupic
glut | 22 stycznia 2010, 20:25
wykupiono, czy nie wykupiono?... bo z tekstu
wynika, że termin wykupu jest w 2017? ?
Jak zwykle nic nie rozumiem, ale już zaczęłam się przyzwyczajać :)
P.S. Mam brata -Realowca, to mogłabym mu polecić te obligacje?
Jak zwykle nic nie rozumiem, ale już zaczęłam się przyzwyczajać :)
P.S. Mam brata -Realowca, to mogłabym mu polecić te obligacje?
glut | 22 stycznia 2010, 20:07
"poważne zalety"
?
a żeby obligacje się spłacały, MU musi zacząć coś grać.
Nic za darmo.
?
a żeby obligacje się spłacały, MU musi zacząć coś grać.
Nic za darmo.
SS | 22 stycznia 2010, 20:03 Kurde całkiem niezłe to oprocentowanie,
szkoda ze termin wykupu taki odległy. Eh
było się zapisać .





Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.








